wtorek, sroda, czwartek i piątek robiłem ćwiczenia. W srode chcialem 'poszalec' i zrobilem "pure cardio" z zestawu Insanity - no i pozalowalem tego mocno nastepnego dnia, takie mialem zakwasy na łydkach, że ledwo ruszałem nogami. Dlatego też w czwartek zrobiłem sobie ćwiczenia hantlami różnorakie i dużo pompek. Oszczędziłem przez to nogi :)
W piątek robiłem ćwiczenia na nogi 'lower focus' z zestawu Focus T25 - dało to nogom popalić, ale przez to, że dzień wcześniej nie ćwiczyłem wogole nic na nogi to dalem tego dnia radę, bo nogi miałem wypoczęte.
W sobotę zrobiłem sobie dzień wolny, zgodnie z planem treningu. Pojawilo sie też małe odstępstwo od diety (piwo żubr) :)
Dziś jest niedziela, i w diecie znanazło się małe co nie co - zamówiłem sobie szarlotkę z gałką lodów i bitą śmietaną gdy byłem w kawiarni :) Mam nadzieje, że mi to nie zaszkodzi - bo dzisiaj choć miał być dzień na rozciąganie to zrobiłem dobre 30minut ćwiczeń cardio.
Tydzień zaliczam do bardzo udanych, bo oprócz soboty codziennie cwiczylem zgodnie z planem i odstepstwa od diety są marginalne i w pelni swiadome.
PS. kupiłem sobie takie buty :) i mniej wiecej takie spodnie :) koszulę mam inną ale też lubię w drobny wzorek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentuj śmiało!